Paulina i Grzegorz

Z Pauliną znamy się od wielu lat, ba – chodziłyśmy razem dl klasy w liceum. I tym milej mi było, że po takim czasie pamiętała o Madzi z aparatem i to własnie mnie wybrali na swojego fotografa.

Mogę Wam tylko powiedzieć, że to był idealny ślub. Pomimo tego, że wszystko odbywało się pod koniec września, słońce świeciło cały dzień. To, co najbardziej utkwiło mi w pamięci to wzrok Szymka, ich synka, który tak ciekawymi oczkami krążył między gośćmi, ciekawy co się dzieje i dlaczego rodzice nie wyglądają jak rodzice. Odświętnie ubrani, mama w przepięknej sukience no i tyle cioć i wujków przyjechało żeby na nich popatrzeć.. A ten moment, kiedy Szymek dołączyć do Nich przy ołtarzu tylko skradł serca wszystkich tam obecnych.

Zapraszam do oglądania 🙂

Post A Comment