Ewelina i Paweł

” Ale sobie państwo termin wybraliście” – taka była moja reakcja kiedy pierwszy raz zadzwonił do mnie Paweł i zapytał, czy mam wolny termin w grudniu. Mam nadzieję, że nie zostało to przez nikogo źle odebrane, jednak nieczęsto zdarza się wesele w tym miesiącu. Chociaż nic w tym złego a ile łatwiej jest całość zorganizować. Poniżej przedstawiam wam historię cudownej pary, którą połączyła miłość do…. tańca! A co a tym idzie ich wesele było inne niż wszystkie, dominowały rytmy latynoskie i kubańskie, mogłam też poznać jak wygląda rueda! Nieraz zbierałam szczękę z podłogi patrząc na to, co się dzieje na parkiecie. Takich przyjęć się nie zapomina…. Zobaczcie sami jak wyglądał ten wyjątkowy dzień Eweliny i Pawła 🙂 A my czekamy na plener <3

Post A Comment